Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Rodzina z gminy Głuchołazy wpadła w pułapkę. Muszą oddać gminie prawie 100 tys. złotych. Wszystko przez sprzedaż mieszkania...

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Do rady miejskiej w Głuchołazach trafił projekt uchwały, udzielającej burmistrzowi zgody na odstąpienie od żądania zwrotu bonifikaty.
Do rady miejskiej w Głuchołazach trafił projekt uchwały, udzielającej burmistrzowi zgody na odstąpienie od żądania zwrotu bonifikaty. Archiwum
Małżeństwo C. kupiło mieszkanie komunalne z bonifikatą od gminy Głuchołazy. A potem mieszkanie odsprzedali. Czy teraz muszą zwrócić gminie prawie 100 tysięcy? O tym zdecyduje rada miejska.

W 2018 roku małżonkowie C. kupili od gminy Głuchołazy mieszkanie w kamienicy. Lokal został wyceniony przez biegłego na 71 tysięcy złotych.

Nabywcy wcześniej byli jego lokatorami z umową bezterminową, zgodnie z lokalnymi przepisami skorzystali z obowiązującej wtedy w gminie Głuchołazy bonifikaty wysokości 90 procent. Za mieszkanie zapłacili więc 7 tysięcy złotych.

Dwa lata później państwo S. sprzedali to mieszkanie kolejnym osobom za ok. 150 tysięcy złotych. Pieniądze przeznaczyli na dokończenie budowanego przez siebie domu, w którym teraz mieszkają.

Zgodnie z ustawą o gospodarce mieszkaniowej, jeśli nabywca lokalu komunalnego odsprzedaje swoje mieszkanie wcześniej niż 5 lat od momentu zakupu, to jest zobowiązany do zwrotu bonifikaty, w dodatku z waloryzacją. Małżonkom S. wyliczono zwrot na 97 tysięcy złotych.

Do rady miejskiej w Głuchołazach trafił projekt uchwały, udzielającej burmistrzowi zgody na odstąpienie od żądania zwrotu takiej bonifikaty.

Projekt będzie głosowany na najbliższej sesji. Ustawa o gospodarce mieszkaniowej zwalnia bowiem ze zwrotu bonifikaty te osoby, które w ciągu 12 miesięcy przeznaczą pieniądze ze sprzedaży mieszkania na zakup kolejnej nieruchomości mieszkaniowej na swoje własne potrzeby.

Tymczasem państwo C. przeznaczyli pieniądze nie na zakup mieszkania, ale na dokończenie prowadzonej budowy swojego domu.

Burmistrz Głuchołaz zaproponował radzie miejskiej liberalne podejście do ustawowego przepisu i uznanie, że w sytuacji, gdy sprzedaż też prowadziła do zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych, to zasadne jest zrezygnowanie z roszczeń o zwrot bonifikaty. Ustawa daje taką możliwość burmistrzowi, ale tylko za zgodą rady.

A jak to jest w kraju?

W lutym tego roku Najwyższa Izba Kontroli opublikowała wyniki swojej kontroli sprzedaży mieszkań komunalnych. NIK skontrolował 20 gmin (ani jednej z województwa opolskiego).

W latach 2016 – 2021 kontrolowane gminy sprzedały uprawnionym lokatorom 2,2 tysiące mieszkań. Prawie połowę z nich (950) nabywcy ponownie odsprzedali.

W 950 przypadkach druga sprzedaż odbyła się zgodnie z przepisami wykluczającymi zwrot bonifikaty (sprzedaż nastąpiła na rzecz członków rodziny albo dochody ze sprzedaży zostały przeznaczone na zakup nowego lokalu mieszkalnego na własne potrzeby).

Według NIK w 18 przypadkach nabywcy powinni zwrócić bonifikatę, ale urząd gminy o tym nie wiedział lub zaniechał starań o zwrot bonifikaty.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czas na tańsze budowanie? W styczniu br. taniały materiały budowlane

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Rodzina z gminy Głuchołazy wpadła w pułapkę. Muszą oddać gminie prawie 100 tys. złotych. Wszystko przez sprzedaż mieszkania... - Nowa Trybuna Opolska

Wróć na nysa.naszemiasto.pl Nasze Miasto