Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Krwawa jatka. Drapieżne zwierzę zagryzło 6 owiec. Burmistrz Paczkowa apeluje do mieszkańców o ostrożność

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. Przemyslaw Swiderski
Właściciel owiec pozostawionych na noc na łące, rano odkrył sześć zagryzionych zwierząt. To mogły być wilki, podchodzące do Jeziora Otmuchowskiego z sąsiednich Gór Rychlebskich.

Do zdarzenia doszło na terenie wioski Trzeboszowice w gminie Paczków w ubiegłym tygodniu. Właściciel stada 16 owiec zostawił je na noc na wolnym wypasie na łące. Rano odkrył, że sześć sztuk zostało zagryzionych. Myśliwi, którzy byli na miejscu zdarzenia, powiedzieli hodowcy, że to skutek ataku wilków.

- Owce zostały zagryzione przez nieznane zwierzę – informuje asp. Dr Szymon Peterman z Komendy Powiatowej Policji w Nysie. – Nie ma świadków tego zdarzenia. Policjanci rozmawiali z wieloma mieszkańcami wioski i nikt w tym czasie nie wiedział w okolicy wilków. Nie ma też zachowanych śladów na ziemi w tej okolicy. To mogło być jakieś inne zwierzę, ale jeszcze sprawdzamy tę sprawę. Mieszkańcy nie mają jednak powodu do obaw.

W czwartek w tej sprawie zebrał się sztab kryzysowy gminie Paczków. Zdecydowano, że w rejonie zdarzenia zostaną wystawione fotopułapki, żeby sprawdzić co się tam pojawia. Zdecydowano też o ostrzeżeniu mieszkańców.

- Nie wywołujemy paniki, ale postępujemy zgodnie z procedurą, jaką dwa lata temu do gmin rozesłała Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, po tym, jak wilki pojawiły się na północy Opolszczyzny – mówi burmistrz Paczkowa Artur Rolka. – W ostatnim tygodniu na terenie gminy Paczków widziano pojedyncze osobniki wilka, ale także grupy, np. trzy osobniki. Wilki były też widziane w sąsiednich gminach.

Władze Paczkowa zawiadomiły o zdarzeniu RDOŚ, wojewodę i powiatowego lekarza weterynarii w Nysie. Oczekują, że dyrektor ochrony środowiska też podejmie działania zabezpieczające.

- W tym rejonie może się pojawiać populacja wilków z Kotliny Kłodzkiej albo z Gór Rychlebskich w Czechach – komentuje leśnik Andrzej Kwarciak z Nadleśnictwa Prudnik. – W gminie Paczków nie ma dużych kompleksów leśnych, ale wilki mogą bytować w trzcinowiskach nad jeziorem.

Według wydanej dwa lata temu instrukcji DROŚ: Nie należy pozostawiać w lesie i na posesjach niezabezpieczonej żywności. Zwierzęta domowe w porze nocnej należy trzymać w zamknięciu, także psy. Nie wolno dotykać czy zabierać ze sobą wilczych szczeniąt. Jeśli drapieżnik nie zachowuje dystansu co najmniej 30 metrów od ludzi, wydaje się osłabiony lub chory, trzeba to zgłosić lokalnym władzom.

Wilki od kilku lat mieszkańcami województwa opolskiego, choć trzymały się północnych rejonów i Borów Niemodlińskich. Widywano je nawet na obrzeżach Opola. Były fotografowane w czeskich Jesenikach. Myśliwi radzą, żeby w czasie spotkania z drapieżnikiem zachować rozsądek, nie uciekać w panice, ale ostrożnie się wycofać. Nie prowokowany wilk sam ucieknie. Może natomiast zaatakować psa, biegającego wolno czy nawet na łańcuchu przy domu. Łatwym łupem są także zwierzęta gospodarskie, pozostawione na wolnym wypasie. Wilki żywią się obecnie głównie sarnami, których na naszych terenach nie brakuje.

Wilki są objęte całkowitą ochroną gatunkową. Można do nich strzelać wyłącznie po uzyskaniu zgody Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Zabicie wilka bez pozwolenia grozi karą więzienia.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sukces Neuralink - pacjent steruje komputerem siłą myśli

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Krwawa jatka. Drapieżne zwierzę zagryzło 6 owiec. Burmistrz Paczkowa apeluje do mieszkańców o ostrożność - Nowa Trybuna Opolska

Wróć na nysa.naszemiasto.pl Nasze Miasto