Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Mieszkańcy pogranicza polsko-czeskiego protestują przeciw budowie kopalni w Vidnavie. Inwestycja może wpłynąć na wody, są na to badania

Anna Gryglas
Anna Gryglas
Mieszkańcy pogranicza polsko-czeskiego protestują przeciwko powstaniu kopalni kaolinu w Vidnavie.
Mieszkańcy pogranicza polsko-czeskiego protestują przeciwko powstaniu kopalni kaolinu w Vidnavie. Anna Grylas
Mieszkańcy pogranicznego Jarnołtowa spotkali się z burmistrzem Otmuchowa w sprawie planowanej po sąsiedzku, tuż za granicą z Czechami, budowy kopalni kaolinu, W czasie pełnej emocji konfrontacji padały pytania m.in. o sposób, w jaki ludzie zostali poinformowani o planowanej inwestycji. Poruszono także kwestie badań i wpływu kopalni na środowisko. Wyszła na jaw także analiza polskich geologów, którzy mają inne zdanie niż czescy biegli.

Jeszcze miesiąc temu nikt w gminie Otmuchów nie słyszał o glince porcelanowej, teraz słowo „kaolin” jest tutaj odmieniane przez wszystkie przypadki. To dlatego, że w Czechach, kilkaset metrów od polskiej granicy ma zostać odtworzona odkrywkowa kopalnia kaolinu, czyli zwietrzałej szarej skały osadowej, która jest wykorzystywana do produkowania wyrobów ceramicznych, także w budownictwie, a nawet w przemyśle papierniczym.

Odkrywka ma mieć 70 metrów głębokości i zajmie kilkadziesiąt hektarów. Mieszkańcy przygranicznych miejscowościami są tą wizją przerażeni. Chodzi m.in.: o zanieczyszczenie środowiska, obniżenie poziomu wód gruntowych czy zapylenie.

W czwartek (10 listopada) zorganizowano w tej sprawie spotkanie mieszkańców z terenów przygranicznych z władzami gminy Otmuchów. Wzięli w nim udział także Czesi skupieni wokół Stowarzyszenia „Dla zdrowej i czystej Vidnavy”, również sprzeciwiający się budowie kopalni.

Burmistrz Otmuchowa ma także wątpliwości w sprawie kopalni kaolinu

Pierwszy głos w sprawie zabrał Jan Woźniak, burmistrz gminy Otmuchów, który ogłosił, że na najbliższej sesji Rady Gminy na głosowanie trafi specjalna uchowała w tej sprawie.

- Mamy te same wątpliwości, co państwo – podkreślał burmistrz Otmuchowa. – Dlatego przygotowujemy nasze stanowisko w formie uchwały Rady Miasta, która będzie potem przesłana do starosty z Vidnavy oraz hetmana z Ołomuńca. Prześlemy je także naszym służbom ochrony środowiska. Na tym możliwości nasze się kończą – dodał.

Ludzie obecni na spotkaniu zwracali z kolei uwagę, że wszelkie pozytywne decyzje w sprawie odbudowy kopalni wydano na podstawie analiz i badań przekazanych przez stronę czeską.

- Tymczasem jest przecież opinia Państwowego Instytutu Geologicznego - Polskiego Instytutu Badawczego (PIG-PIB), który w maju 2022 roku odniósł się do planów czeskiego inwestora i wyciągnął zgoła inne wnioski, a na pewno już nie tak optymistyczne jak te przedstawione przez czeską firmę górniczą – zwraca uwagę Przemysław Unicki, jeden z liderów protestów przeciwko powstaniu kopalni odkrywkowej pod Vidnavą

W jej treści opinii czytamy:

„Według szacunków autorów opinii, jedynie przy założeniu minimalnych i średnich wartości współczynników filtracji oddziaływanie eksploatacji odkrywki złoża kaolinu Vidnava nie będzie sięgać poza granicę Republiki Czeskiej, ale przy założeniu wartości współczynników filtracji wyższych od średnich oddziaływanie eksploatacji przekroczy granicę Rzeczpospolitej Polskiej. Przy założeniu maksymalnych wartości współczynników filtracji lej depresyjny nie tylko przekroczy granicę Rzeczpospolitej Polskiej, ale może sięgnąć na odległość do 1000 m od granicy" – napisali geolodzy PIG-PIB.

Autorzy zwrócili także uwagę, na to, że aby dokonać dokładnej oceny trzeba przeprowadzić szczegółowe badania hydrogeologiczne przy granicy.

Geolodzy PIG-PIB zalecili także prowadzenie monitoringu poziomu zwierciadła wód podziemnych w strefie przygranicznej.

Mieszkańcy mają żal do władz Otmuchowa

Mieszkańcy nie kryli również żalu w związku z niedostatecznym ich zdaniem zaangażowaniem gminy Otmuchów w przekazanie informacji na temat reaktywacji odkrywki i brak konsultacji społecznych w tej sprawie.

- Ogłoszenie o planowanej inwestycji wywieszono na słupach. Co więcej, ogłoszenie nie miało charakteru bezpośredniego i nie można było się z niego dowiedzieć o co naprawdę chodzi. W zamian umieszczono tam ciąg liter i liczb, czyli adres do strony internetowej oraz hasło do zalogowania się na niej, umożliwiające wgląd do dokumentów. Rozumiem, że takie jest prawo, ale w przypadku tak ważnej inwestycji należało dotrzeć to ludzi w bardziej skuteczny sposób. Można było np. zorganizować spotkanie z mieszkańcami. Tutaj chodzi o uczciwość i moralność – żalili się mieszkańcy.

- Być może gdybyśmy wiedzieli wcześniej sprawy potoczyłyby się inaczej - komentują mieszkańcy.

W obliczu kilku płomiennych wystąpień mieszkańców Jarnołtowa i społeczników zaangażowanych w zablokowanie budowy kopalni, przedstawiciele władz gminy nie mieli sobie nic do zarzucenia. Stwierdzili, że nie zaniechali żądanych procedur ponieważ mieszkańców poinformowali w sposób zgodny z obowiązującym prawem. Przekonywali także, że razem z mieszkańcami są po tej samej stronie.

- My także jesteśmy przeciwnikami kopalni, czego wyraz dawaliśmy w pismach skierowanych do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Dwa razy zwracaliśmy się także z prośbą o wykonanie dodatkowych badań związanych w określeniem wpływu tej inwestycji na środowisko, mimo tego RDOŚ uznając je za bezzasadne, nie uwzględnił ich w swoim postępowaniu – wyjaśniał burmistrz Jan Woźniak.

Zatrzymanie budowy kopalni w Czechach będzie bardzo trudne?

Mieszkańcy Jarnołtowa zapowiadają dalsze protesty. Zatrzymanie budowy kopalni będzie bardzo trudne, ponieważ czeskie Ministerstwo Środowiska uznało, że kopalnia kaolinu nie będzie oddziaływać negatywnie po polskiej stronie granicy i pozytywnie zaopiniowało wniosek firmy z Pragi.

Jego opinia ustala warunki, pod jakimi inwestor kopalni będzie mógł uzyskać pozwolenie na budowę i eksploatację. Firma „Vidnavsky Kaolin” z Pragi musi między innymi wprowadzić monitoring środowiska, musi też zaktualizować badania akustyczne i zabezpieczyć sąsiednią zabudowę w mieście Vidnava ekranami akustycznymi.

Na wniosek polskiej Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, właściciel kopalni ma też wprowadzić monitoring hydrogeologiczny, czyli wykonać cztery odwierty kontrolujące poziom wód gruntowych. Dwa takie odwierty mają powstać już po polskiej strony granicy.

Na inwestora nałożono też obowiązek przeniesienia z terenu objętego eksploatacja odnalezionych tam płazów, w szczególności chronionego kumaka górskiego. Ma też ograniczyć pylenie z terenu wydobycia i załadunku żwiru i glinki kaolinowej, między innymi przez utwardzenie dróg dojazdowych, zastosowanie obudowanych taśmociągów, przechowywanie urobku w boksach.
Ważne znaczenie dla sprawy może mieć także referendum w drug8ej czeskiej gminie na terenie której ma powstać kopalnia.

Do sprawy budowy kopalni wrócimy.

Odkrywka ma mieć 70 metrów głębokości i zajmie kilkadziesiąt kilometrów.
Odkrywka ma mieć 70 metrów głębokości i zajmie kilkadziesiąt kilometrów. Anna Grylas
emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czy ubezpieczanie upraw zyskuje na popularności?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Mieszkańcy pogranicza polsko-czeskiego protestują przeciw budowie kopalni w Vidnavie. Inwestycja może wpłynąć na wody, są na to badania - Nowa Trybuna Opolska

Wróć na nysa.naszemiasto.pl Nasze Miasto