reklama

Ruszył proces Arkadiusza Sz., byłego doradcy wojewody. Polityk oskarżony o jazdę autem bez prawa jazdy nie dotarł do sądu

Krzysztof Strauchmann
Krzysztof Strauchmann
Zaktualizowano 
Przed sądem w Nysie ruszył proces Arkadiusza Sz., byłego polityka Prawa i Sprawiedliwości i byłego doradcy wojewody opolskiego. Jest on oskarżony o to, że kierował samochodem, lekceważąc odebranie mu 12 lat wcześniej prawo jazdy.

Akt oskarżenia przygotowany przez prokuraturę w Lwówku Śląskim zarzuca Arkadiuszowi Sz. że od 18 maja 2015 roku do 26 stycznia tego roku kierował samochodem nieustaloną ilość razy i nie stosował się się do decyzji z 2007 roku odbierającej mu prawo jazdy za przekroczenie liczby punktów karnych.

Zgodnie z kodeksem karnym to przestępstwo zagrożone karą nawet 2 lat więzienia, ale też może być za to wymierzona grzywna.

Dla oskarżonego to ważne, także ze względów politycznych, bo skazany na karę pozbawienia wolności straci mandat radnego miejskiego w Opolu.

Sąd musi ocenić, czy oskarżony kierował autem regularnie i lekceważył porządek prawny, czy też jeździł okazjonalnie.

Arkadiusz Sz. w trakcie śledztwa najpierw odmówił wyjaśnień, a potem przyznał się "sporadycznego" kierowania.

Czytaj także

Na rozprawie we wtorek (5 listopada) Arkadiusz Sz. się nie pojawił, reprezentował go obrońca. Nie było także prokuratora.

Bezsporne jest jedno – 26 stycznia 2019 roku, wówczas polityk opolskiego PiS-u został zatrzymany przez policję pod komendą w Nysie. Funkcjonariusze zostali wezwani do auta zaparkowanego zbyt blisko przejścia dla pieszych.

W trakcie śledztwa Arkadiusz Sz. wyjaśniał, że tego dnia kierowała jego partnerka, ale się pokłócili i kobieta wysiadła z samochodu na rondzie, 300 metrów przed komendą. On przesiadł się wtedy na miejsce kierowcy i przejechał na parking.

Potem zorientował się, że źle zaparkował i chciał przestawić auto, ale akurat wtedy zjawili się policjanci.

Poinformowałem kierowcę, że popełnił przestępstwo – zeznawał w sądzie policjant. – On zaczął chodzić, gdzieś telefonował. Nie odniósł się do tego, że prawo jazdy zabrano mu w 2007 roku.

Arkadiusz Sz. jako pracownik urzędu wojewódzkiego i doradca polityczny wojewody miał też przyznane miejsce na parkingu przed urzędem. Ktoś wydał służbowe polecenie o jego przyznaniu, ale nie ma dokumentów kto, kiedy, na jaki czas i dla jakiego pojazdu taką zgodę wydał.

Czytaj także

Nie wiadomo też w jakich okolicznościach Arkadiusz Sz. otrzymał pilota otwierającego bramę na parking.

Przesłuchana w śledztwie dyrektor generalna Opolskiego Urzędu Wojewódzkiego zeznała, że kiedyś ochroniarz zwrócił jej uwagę, żeby nie stawała na wolnym miejscu, bo jest zarezerwowane dla Arkadiusza Sz.

Nie widziałam Arkadiusza Sz. jak jeździ samochodem – mówiła w sądzie Izabela B. – W urzędzie wojewódzkim pracuje 450 osób. Nie ma możliwości, żebym widziała kto i kiedy parkuje.

W trakcie śledztwa Izabela B. potwierdziła jednak, że widziała czarne auto Arkadiusza Sz. na parkingu urzędu i jego samego jak kieruje.

Czytaj także

W sądzie świadek doprecyzowała, że działo się to już w maju i czerwcu 2019 roku, gdy ona sama zaczęła dojeżdżać do pracy autem. Wtedy akurat oskarżony miał prawo jazdy, bo po wpadce w Nysie ponownie zdał egzamin.

Sąd przesłuchał też pracownika urzędu wojewódzkiego dopytując, dlaczego w urzędowej pisemnej odpowiedzi na pytania sądu użył sformułowania, że "Arkadiusz Sz. korzystał z miejsca do parkowania i wjeżdżał na to miejsce".

- Samochód Kia stał na tym miejscu. Jak mniemam, to było auto Arkadiusza Sz. Ale ja nie widziałem, jak kierował – mówi świadek.

Rozprawa będzie kontynuowana 3 grudnia. Sąd postanowił, że zapyta także dyrekcję TVP Opole, czy Arkadiusz Sz. jako członek Rady Programowej Telewizji rozliczał tam swoje służbowe wyjazdy własnym autem.

Od 11 listopada Polacy będą podróżować do Stanów Zjednoczonych bez wiz

Wideo

Materiał oryginalny: Ruszył proces Arkadiusza Sz., byłego doradcy wojewody. Polityk oskarżony o jazdę autem bez prawa jazdy nie dotarł do sądu - Nowa Trybuna Opolska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3